"A Ty odszedłeś do nieba" - Żaneta Stankiewicz
 

Wiosenny wiatr wpadł na Plac Świętego Piotra,

Wmieszał się w tłum oczekujący na ukochanego Ojca.

Dziwna cisza jest i nikt okna nie otwiera,

Wszyscy się niepokoją, każdy głowę zadziera.

W oknie ciemno, wiatr szepcze: „Papież umiera”.

A Ty Ojcze pełen bólu, cierpienia wielkiego,

Prosiłeś Boga, by wziął Cię do niebiosa Swego.

 

Z jednej strony przyjaciel trzymał Cię za rękę,

Z drugiej zaś śmierć stała, by skrócić Ci mękę.

Ty już chciałeś odejść do białych aniołów,

Lecz wierni modlili się, abyś był znów gotów

Ich pobłogosławić, przesłać mądre słowa,

O radości życia, miłości do Boga.

 

Te tragiczne chwile przerwał wiatr kwietniowy,

Ten sam, który rwał purpury z głowy.

Targnął mocno kartki w księdze Twego życia,

I w końcu ją zamknął. Zrobiła się cisza.

Potem wstrząsnął żałością serc wszystkich wiernych.

Wreszcie świat krzyknął: „Nasz Papież Wielki”.

 

Dziś mamy w sercach Twoje mądre słowa.

Nie lękamy się, bo Tyś nas tak przygotował,

By w miłości żyć i szanować ludzi,

A Swoją modlitwą wiarę w Boga wzbudzić.

 

„Wspomnienie” - Żaklina Salamon
 

Ten, który dawno temu w Wadowicach się urodził,

Ten, który w młodości na kremówki chodził -

- To Karol Wojtyła, nasz rodak kochany,

Jeszcze wtedy na świecie nie był bardzo znany.

 

Przeszedł w życiu wiele smutków i radości

I nie wiedział wówczas, że w Watykanie zagości.

 

Gdy pojawił się w oknie Papieżem wybrany,

Cały świat dzięki Niemu był uradowany.

 

Dla każdego człowieka On swe serce otworzył

I świat pełen miłości, życzliwości stworzył.

 

Gdy w majowy wiosenny dzień,

Okrutna kula w serce Go godziła,

Nie umarł, lecz przeżył,

Bo Maryja przy Nim była.

 

Wędrował po świecie, Słowo Boże głosił

I trudy pielgrzymek wciąż cierpliwie znosił.

Dzieci kochał bardzo, z młodzieżą rozmawiał,

Chorym i cierpiącym Jezusa rozdawał.

 

Nadeszły dni ciężkie dla świata całego,

Kiedy ujrzeliśmy Papieża chorego.

Cierpiał Ojciec Święty chorobą stroskany,

Przez wszystkie narody modlitwą wspierany.

 

Bóg jednak Go zabrał, zapłakał świat cały,

Lecz cudowne nauki po Nim pozostały.

 

Będziemy się starać naśladować Ciebie,

A  Ty nam Ojcze Święty pobłogosław w Niebie!

 

„Nigdy niezapomniana historia”  - Paulina Woźniak
 

Wojtyła na Sługę Bożego wybrany,

Przez polski naród bardzo pokochany.

Ojciec Święty kochał każdego,

Namawiał do dobrego, chronił od złego.

Tak wiele dróg na świecie przebył

Lecz w kilku krajach niestety nie był.

By nawrócić wszystkich tak bardzo się starał,

Za zło nigdy ostro nie ukarał.

Modlił się za lud swój,

Był to prawie Ojciec mój i Twój.

Choć przeżył zamach na własne życie

I tak do końca był na samym szczycie.

Gdy do Polski pielgrzymki odbywał,

Chcieliśmy by jak najdłużej w niej przebywał.

Świat stał się lepszy gdy do nas przemawiał

I do wspólnych modlitw namawiał.

Choć pustka w sercu po Jego śmierci

I tak zostanie w naszej pamięci.